Witaj na stronach Automobilklubu Lublinieckiego

MENU

START
OFERTA
WYWIAD Z PREZESEM
INFORMACJE
WSPIERANIE INICJATYW
KONTAKT

SZKOLENIE KIEROWCOW

SZKOLENIE
INSTRUKTORZY
PIERWSZA POMOC
KURS KAT.A i A1

PRZYDATNE LINK

WORDY
TESTY
e-kierowca
Grupa IMAGE
PZM
NO NAME SQUAD

Dziś jest

Wywiad z Janem Demarczykiem Prezesem Automobilklubu Lublinieckiego


Redaktor: Jest Pan jednym z założycieli Automobilklubu Lublinieckiego a od kiedy jest Pan prezesem?

Jan Demarczyk: Prezesem jestem od 2006 roku, wcześniej pełniłem funkcję V-ce Prezesa ds. szkolenia.

R. Czym zajmuje się Automobilklub Lubliniecki?

J.D. Głównie szkoleniem kierowców i kandydatów na kierowców, ale również organizujemy rajdy samochodowe, uczestniczymy w takich rajdach, wspieramy różnego rodzaju przedsięwzięcia mające związek z bezpieczeństwem w ruchu drogowym w miarę posiadanych środków.

R. Za Pana Prezesury, Automobilklub Lubliniecki stał się znaczącą jednostką szkolącą. Co na to miało wpływ?

J.D. Tak, nie chcę być nieskromny, ale przypuszczam, że jesteśmy w powiecie najwięksi. Jest to związane z elastycznością przeprowadzanych zajęć zarówno teoretycznych jak i praktycznych.
W naszym ośrodku szkolenie teoretyczne jest przeprowadzane w godz.: od 11:00 do 17:00 każdego dnia, szczególnie odpowiada to młodzieży szkolnej spoza Lublińca, która może od razu po lekcjach uczestniczyć w zajęciach. Zaś, jeśli chodzi o szkolenie praktyczne to prowadzone jest przez dziesięciu instruktorów, na samochodach nie starszych niż 4 lata. Kursant wybiera sobie instruktora po wcześniejszym zaciągnięciu opinii na temat każdego ze szkolących - to nie jest możliwe w ośrodkach gdzie jest tylko jeden lub dwóch instruktorów. Chcę tu podkreślić, że szkolący instruktorzy to osoby z dużym doświadczeniem i praktyką, co ma bezpośrednie przełożenie na zdawalność, która w naszym ośrodku jest bardzo wysoka.

R. Widziałem wasze samochody na targowisku.

J.D. Tak od niedawna mamy swój plac manewrowy na targowisku, to była sugestia Pana Burmistrza Edwarda Maniury, aby wykorzystać ten plac w czasie, gdy tam się nie handluje oraz zrozumienie i zgoda Ojców Oblatów na wykorzystanie w ten sposób tego obiektu. W krótkim czasie okazało się, że wzrosła u nas zdawalność na placu manewrowym prawie o 50% gdyż jest on optycznie podobny do placu manewrowego w WORD Częstochowa, a przede wszystkim jest równy. Zdarza się, że kursanci z innych ośrodków, które nie mają takich placów, chcą z niego korzystać.

R. Głośno się mówi, że od 2010 roku ma wzrosnąć cena kursu, o 22% bo będziecie płatnikiem VAT.

J.D. Tak czytałem na ten temat, będziemy jednak starali się nie podnieść ceny kursu o 22%. Nie stosujemy również socjotechniki polegającej na reklamowaniu się, że szkolimy na kat B za 990 zł, bo jest to poniżej kosztów, ale też ten, kto się u nas zapisze i wpłaci nie będzie miał podwyższonej ceny. Obecnie mamy bardzo dużo kursantów z innych ośrodków, które z racji zaniżania cen ograniczają się do jazd w większości po Lublińcu, co skutkuje kłopotami na egzaminie.

R. Czego życzył by sobie Pan w nowym 2010 roku?

J.D. Aby zmiany, jakie są zapowiadane w szkoleniu miały znamiona zmian ewolucyjnych, a nie rewolucyjnych i były bardziej dopasowane do potrzeb przyszłego kierowcy. Życzę ponadto wszystkim naszym kursantom, aby egzamin zdali za pierwszym razem, a przede wszystkim byli dobrymi kierowcami znającymi przepisy ruchu drogowego oraz stosowali je w praktyce.

R. Dziękuję za rozmowę.

J.D. Dziękuję



Copyright (c) 2006-2010 TD